Kolejne przykład ciekawego wyzwania z dziedziny plakatów teatralnych, kiedy to trzeba w zmaterializować nie zawsze precyzyjne oczekiwania reżysera. Mamy zatem scenerię zimową, najchętniej Syberia a bohaterka jest naga w związku z tym prawdopodobnie nie żyje. Przepis na zimę w środku wiosny: fototapeta i trochę mąki. Dodatkowo zamiast poduszki kamień z parkingu koło budynku Opery (sesja odbyła się na sali prób) a ziemia z doniczki. Wydaje mi się, że niewzruszenie zapozowała Marta Świderska.